Święci osiedlowi

Spektakl jednego aktora

Zwyczajne osiedle. Niezwyczajne historie.

To opowieść o mieszkańcach zwyczajnego blokowiska, których codzienne życie staje się punktem wyjścia do przewrotnej refleksji nad człowiekiem, jego słabościami i potrzebą sensu. Lalkowy spektakl jednego aktora łączy groteskę, absurd i wzruszenie, zamieniając osiedlową codzienność w współczesny, nieoczywisty „żywot świętych”.

Autor: Lidia Amejko
Scenariusz i reżyseria: Kamil Katolik
Muzyka: Jacek Wierzchowski
Obsada: Kamil Katolik

Instrumenty: Dawid Katolik, Artur Michnik

Świat przedstawiony w „Świętych osiedlowych” to zwyczajne, współczesne blokowisko, na którym rozgrywają się losy jego mieszkańców. Widz, prowadzony przez wszechwiedzącego narratora, poznaje historie kolejnych bohaterów – niczym współczesne żywoty świętych. Ich codzienność, pozornie zwyczajna, staje się pretekstem do opowieści o ludzkich słabościach, pragnieniach, cierpieniu i poszukiwaniu sensu.

Osiedle zostaje przedstawione jako swoiste uniwersum, nad którym czuwa Bóg-Stwórca. Historie jego mieszkańców przewrotnie podważają jednak wiarę w porządek boskiej kreacji i sens aktu tworzenia. To świat ułomny i niedoskonały, w którym groteska przeplata się z tragedią, a zabawne i wzruszające historie sąsiadują z doświadczeniem cierpienia i przemocy.

Nie ma tu cudownych zdarzeń ani niezwykłych boskich interwencji. Cierpienie nie prowadzi do odkupienia, a codzienność bohaterów nie układa się w moralną przypowieść z prostym rozwiązaniem. Przeciwnie – kolejne historie odsłaniają obojętność wobec cudzej krzywdy, brak empatii, egoizm i konsumpcyjny stosunek do świata. To właśnie z tych postaw rodzi się zło, które dotyka mieszkańców osiedla.

Współcześni „święci osiedlowi” żyją bez poczucia wyższego celu, a z boskością spotykają się niemal przypadkiem. Ich historie stają się więc punktem wyjścia do refleksji nad ludzkim istnieniem, sensem cierpienia i kondycją współczesnego człowieka.

Recenzje spektaklu „Święci osiedlowi”

Słowo od autorki tekstu – Lidii Amejko

„Zachwyciła mnie forma tego przedstawienia: industrialne fragmenty, stalowe pręty, odpady, kawałki wydłubane z tandetnej rzeczywistości – wszystko to znakomicie „wyobraża” świat przedstawiony w mojej książce. To najlepsza z możliwych koncepcji, bo chwyta sedno i najważniejszy postulat mojego pisania: odkrycie głębi, która rozciąga się za tym, co znajome, zwyczajne, banalne, brzydkie. Wyobraźnia to najbardziej tajemniczy fenomen ludzkiego umysłu i ten spektakl to pokazuje. Wyobraźni niewiele potrzeba, uprawia ascezę, żywi się brakiem. Nie znosi doskonałej iluzji, potrzebuje tylko słowa, światła, trochę metalu, odrobiny muzyki – i już jest! Osiedle, świat.”